Google+ Followers

sobota, 17 lutego 2018

Patronat medialny - Blair Holden - Bad Boy's Girl


Blair Holden zagrała śmiałą kartę, bo wyjść od takiego początku to bez wątpienia duże ryzyko, które w tym przypadku bez cienia wątpliwości bardzo się opłaciło.

Spoglądasz na okładkę i nie wiesz, czego się spodziewać. Nawet to, co czasem w kilku zdaniach proponuje wydawca nie zawsze jest pomocne. Czasem grasz w ciemno nie wiedząc, co może się wydarzyć. I czy książka, na którą stawiasz będzie godna twojej uwagi. Czasem jednak, jak to już kiedyś ująłem, los postawiony w ciemno zwraca się po tysiąckroć i dzieje się coś niezwykłego, niesamowitego, coś, co odbiera mowę i zamyka czas na jakiś czas w materii odkrywanej historii.
Tammara Webber, Colleen Hoover, Elżbieta Rodzeń. Trzy wiodące nazwiska w nurcie New Adult. Zawsze miały wiele dobrego do powiedzenia i przekazania. Jest bez wątpienia kilku innych twórców, którzy lepiej lub gorzej odnajdują się w tym nurcie i jest Blair Holden. To nazwisko bez wątpienia warto będzie zapamiętać, gdyż to, czego doświadczamy za sprawą Bad Boy’s Girl już przekracza wszelkie możliwe granice literatury dobrej, interesującej, emocjonalnej, czy może doskonałej. Literatury, która od samego początku wnosi coś szczególnego do świadomości czytelnika na wszystkich stronach tej intrygującej żółtej książki.

piątek, 16 lutego 2018

Działać na wyobraźnię

Pierwotnie miał to być inny tekst i niewykluczone, że do niego jeszcze wrócę. Faktem jest, że dzisiejszy film ukierunkował mnie na określone postrzeganie tego, czego czasem oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec. Jednak dziś, wczoraj i jeszcze kilka dni wstecz patrzeć i widzieć nabrało dla mnie zupełnie nowego sensu.
Jakże przewrotne jest to, gdy osoby niewidzące uczy się patrzeć na świat na swój odrębny sposób. Gdy padają pewne słowa w rozmowie dwóch osób niewidzących zaskakuje nas przewrotność treści tej rozmowy. W wolnym przekładzie brzmi to w sposób następujący: Musicie patrzeć tak, aby widzieć i dostrzegać wszystko to, co was otacza.
Dzięki filmowi Imagine pewne zdawać by się mogło oczywiste sprawy nabrały zupełnie nowego wymiaru. Istotna jest tutaj również myśl, której autorem jest Henri Cartier-Bresson:

(…) robienie zdjęć to „odnajdywanie struktury świata – odkrywanie czystego piękna formy”, ujawnianie, że „w tym całym chaosie kryje się porządek”.

Wyobraźnia, to coś, czego nie może zabraknąć na żadnym etapie tworzenia, szczególnie, jeśli bierzemy do ręki aparat. Wielu się zdaje, że zrobić zdjęcie to nic trudnego. Prawda okazuje się znacznie bardziej bolesna. Nacisnąć spust migawki to nie sztuka, sztuką jest mieć świadomość, że chwila, którą w przypływie dobrych uczuć zatrzymaliśmy na zawsze powinna być bezcenna. Jednak w epoce, która coraz mniej uczy myślenia paradoksalnie otaczając nas lawiną reklam, daleko jest nam do tworzenia z wyobraźnią.

Internetowa cela No. 21

Rozdział XVI

- Witaj!
- Z kim mam przyjemność?
- Czy to numer...?
- Tak, to telefon Iwony. Jestem jej koleżanką.
- O co tu chodzi? Gdzie ona jest? Przepraszam, mam na imię Robert, ostatnio się poznaliśmy. Czy coś się stało?
- Iwona jest w szpitalu. Zasłabła w pracy, później zapadła w śpiączkę, w której niestety jest nadal.
- O cholera! Wybacz, jestem w szoku. Nie płacz. Jak masz na imię?
- Marta, przepraszam, przejęłam się. Lekarze mówią, że wszystko będzie w porządku. Minęło jednak już kilka godzin i nic. Ostatnio o tobie mówiła i była taka szczęśliwa...
- Czy jesteś może w szpitalu? Gdzie ona leży? Właśnie przyjechałem z Białegostoku.
- Jest taka klinika przy Derdowskiego, wiesz gdzie to jest?
- Znajdę, będę za pół godziny. Możesz poczekać, opowiesz mi, jak to się stało, później cię odwiozę.
- W porządku, pokój numer osiem.
- Do zobaczenia.
- Cześć.

czwartek, 15 lutego 2018

2018.02.15

Profilowe zmienia się, jak w kalejdoskopie, bo nie codziennie się zdarza mieć trzy patronaty jednego dnia. A jednak tak właśnie się dzieje i gdyby nie przeciągające się przeziębienie byłbym znacznie dalej, niż prawie na finiszu pierwszej z książek. Dwie kolejne wciąż czekają na swoją kolej. Jakkolwiek jest Bad Boy's Girl jest tym wszystkim, czego oczekujecie od doskonałej historii z nurtu new adults, morze emocje otacza mój umysł, ocean myśli bezpowrotnie zabiera mnie tam skąd powrotu już nie ma. Czeka Agata, czeka inspirująca historia Jane.

Książki, które cieszą oczy i radują duszę, książki, które zaskakują od samego początku do finału, który chwilę przede mną i chwilę później coś jeszcze, a chwilę dalej jeszcze więcej zaskakujących emocji. Dzieje się i będzie się działo - 15 lutego 2018 nastąpi już za 28 minut. 



Wydawnictwo Jaguar & Czwarta Strona... wkrótce ponownie się spotkamy :)
Tym bardziej dziękuję.

poniedziałek, 12 lutego 2018

Oda do radości (2005)

Chylę czoła przed dokonaniem młodych, polskich twórców. Z szacunkiem piszę te słowa, gdyż Oda do radości w sposób wyjątkowy pod każdym względem ujęła w swe ramy szarą, polską rzeczywistość dodając jej blasku.
Cieszy i napawa dumą fakt, że w młodych twórcach drzemie wielka potrzeba mówienia o tym, co ważne bez skrępowania, bez bojaźni, iż uderzą w niewłaściwy ton. Sztuką jest jednak opowiedzieć o tym w sposób, który przykuje uwagę, da do myślenia, dotknie serca.
Ten swoisty tryptyk jest wyjątkową pod każdym względem podróżą po mapie polskiej mentalności, zachowań, reakcji, czasem nawet fobii i wynaturzeń. To także podróż geograficzna z ciągłym westchnieniem do złotego eldorado, jakim ze wszech miar stał się Londyn. Trzy opowieści, trzy miejsca na mapie Polski, troje młodych ludzi, lecz te same marzenia i pragnienia. I gdzieś pod koniec pewna scena spinająca w całość szczególną klamrą ludzkie losy.
Odczuwam w tym filmie, w tych nowelach zrobionych przez trzy, różne ekipy ducha Kieślowskiego i jego Trzy kolory. To tylko luźne skojarzenie, ale warto czerpać z bogatego, artystycznego zagłębia odpowiednie wzorce. Warto, gdyż w ten sposób powstaje film na wagę złota. Obraz prosty i piękny, spokojny i smutny, sentymentalny i momentami zabawny. Oda do radości tchnie radością życia, choć ono samo często mocno daje w kość, niweczy plany, burzy wysiłek ciężkiej pracy.

piątek, 9 lutego 2018

Internetowa cela No. 20

Rozdział XV

Godziny mijały tak wolno. Teraz, kiedy pojawił się Robert czas zyskał zupełnie inny wymiar. Był blisko, zapewne jutro przyjedzie, może pojutrze, a już nie mogłam się doczekać. Muszę się przyznać, że bardzo tęskniłam.
Listopadowe dni były podobne do tych z czerwca, lipca i sierpnia, ale właśnie w tych dniach tak wiele się wydarzyło. Dwóch mężczyzn jednocześnie pojawiło się na mojej drodze. Ten cielesny, namacalny, piękny, z ciepłym, spokojnym spojrzeniem i ten drugi, wirtualny, tajemniczy, intrygujący. I jak na złość obaj gdzieś przepadli. Wiem, Robert odwiedzał mamę, a Wiktor zamilkł. Minęło kilka dni, lecz jak dotąd nie pojawiła się nowa korespondencja od niego. Może spasował, może nie miał czasu, może był zajęty, może zbyt dobrze się bawił, aby odpuścić, może... Co z tego, że ja się przejmuję? Czy kogoś to obchodzi? Czy kogoś obchodzi mój los?

środa, 7 lutego 2018

Internetowa cela

Internetowa cela znalazła swoje właściwe miejsce.
Może zdarzy się tak, że w określonym miejscu i czasie 
zyska swoją wersję papierową na co czekam już zbyt długo :)
FB & Instagram


Podróż w czasie

(…) Istnieje w Ameryce zawzięta podejrzliwość wobec wszystkiego, co literackie, nie mówiąc już o coraz większej niechęci wielu młodych ludzi do czytania czegokolwiek, nawet napisów w filmach obcej produkcji i na okładkach płyt, co częściowo tłumaczy rosnący popyt na książki zawierające niewiele słów, za to dużo zdjęć. [s. 84]
Zatrzymałem się w poszukiwaniu odpowiednich słów, ale i właściwych obrazów, fotograficzna świadomość nabiera stopniowo określonego kształtu. Podróż w czasie zaprowadziła mnie do miejsca, w którym blisko dwie dekady wstecz uświadomiłem sobie, że to, co szczególnie inspiruje mnie w fotografii, to kobiece spojrzenie. Robiąc różne zdjęcia już wtedy poszukiwałem tych szczególnych kadrów, które jakże dalekie były od popularnego obecnie modelingu. Zatrzymałem się też w obrębie kilku stron książki, która stała się już wykładnią tego, o czym staram się pisać, czego staram się dotykać, wreszcie jest tym, co mnie od dawna interesuje i pasjonuje. 

niedziela, 4 lutego 2018

4 minuty (2006)

Tym razem dotknięty filmem wybitnym, wzruszającym, wreszcie filmem, który poruszył mnie do łez, czyli 4 minuty. Zderzenie kobiety na skraju życia, kobiety przepełnionej bolesną, wojenną przeszłością z młodą dziewczyną odsiadującą wyrok w więzieniu. Agresywną buntowniczką, ale jednocześnie niebywale zdolną pianistką.
Konfrontacja tych dwóch postaci pełnych sprzeczności połączonych muzyką tworzy obraz szczególny. Historię, która nie pozostawia wątpliwości, że na kilkanaście, a może kilkadziesiąt filmów średnich lub dobrych powstaje jeden wybitny, taki, który na zawsze pozostawia rysę w świadomości widza.
Kiedyś Blask i Geoffrey Rush, teraz 4 minuty w niemieckim dramacie z 2006 roku. Polskim dystrybutorem filmu jest SPInka.

Film dostępny w obszarze VOD.

* - tekst archiwalny.

8/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Dziewczyna z szafy (2012)

Nie do końca podzielam zachwyt ciała krytycznego nad Dziewczyną z szafy, co nie zmienia faktu, że coś w tym filmie jest. Po wczorajszym seansie mam nadal mieszane uczucia, poza tym, jakoś nie poczułem się komediowo, bo o uśmiech w trakcie seansu mimo wszystko jakże trudno. Z drugiej strony bliżej mu do kina moralnego niepokoju poszukującego prostej drogi do uratowania świata.
Dziewczyna z szafy to obraz dla wytrawnych koneserów, dla tych wszystkich, którzy chcą i potrafią odnaleźć się w zawiłych meandrach powikłanej i szalonej ludzkiej osobowości. Gdzie tylko ktoś normalny inaczej zrozumieć może tego drugiego, który odstaje od społeczeństwa, gdy w tle szare, polskie blokowisko pozbawione blasku, kolorów i radości. Jedynie smutek, frasunek i refleksja nad bratem. I nie ważne jest, że kolejne dziewczyny odchodzą ze względu na brata, kiedy ma się tylko jego. Gigantyczna, wręcz doskonała praca włożona w rolę przez Wojciecha Mecwaldowskiego, Tomek, którego zagrał budzi podziw, szacunek, ale i skłania do refleksji.
Dzięki dziewczynie z szafy w podróży przez życie połączonej przypadkiem niezrozumienie Tomka przez otaczający go świat nabierze zupełnie innych barw. Szczególna relacja dwojga ludzi, która dopełni w finale losy tego filmu. W tym wszystkim Jacek, brat Tomka, wymuszony luzak celujący żartem nie zawsze tam, gdzie popadnie – Piotr Głowacki i debiutująca na polskim ekranie, tytułowa 'dziewczyna z szafy' – Magdalena Różańska. Rain Man to nie jest, a jednak z odpowiednim nastawieniem warto się skusić. 

* - tekst archiwalny.

7/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

sobota, 3 lutego 2018

Internetowa cela No. 19

Rozdział XIV

Siedząc przed komputerem i rozmawiając z Robertem pisałam do nieznajomego. Bardzo mnie ucieszył jego telefon, a jednocześnie odkryłam w jego głosie szczególną lekkość. Powiedział, że jak się tylko spotkamy, o wszystkim mi opowie, pozdrowił mnie również od mamy, za co serdecznie podziękowałam. Życzył mi kolorowych snów i jak zawsze prosił, abym uważała na siebie. To wszystko było takie słodkie. 
Mam nadzieję, że przetrwam bez jego obecności tuż obok te kilka dni. Będzie to wyjątkowo trudne, jednak zrobię, co tylko w mojej mocy. Będzie okazja, aby spotkać się z Wiktorią, może z Martą, a może zrobimy sobie babski wieczór ten pomysł bardzo mi się spodobał.
 
Ktoś mi ostatnio opowiadał o Edmonton i prowadzonych tam pracach, ale zapewne się nie znacie. Jestem taka szczęśliwa, gdyż ostatnio kogoś poznałam, a jednocześnie bardzo intryguje mnie Twoja osoba. Podoba mi się Twoje imię, jest takie, czy ja wiem, oryginalne. Nie jestem pewna, ale chyba jesteś ode mnie starszy, takich imion teraz się nie spotyka. Były w modzie dużo wcześniej, więc zapewne masz około pięćdziesięciu lat? Tak sobie tylko myślę. Tylko się nie śmiej.
Spróbuj więcej napisać o sobie, wciąż tak mało o Tobie wiem, jeśli chciałbyś wiedzieć coś o mnie, pytaj. Jeśli tylko będę w stanie, chętnie odpowiem. Jak wyglądasz? Ile właściwie masz lat? Czy faktycznie pięćdziesiąt?!
Już jakiś czas mieszkam i pracuję w Warszawie, ale wychowałam się w okolicach Białegostoku. Jest taka miejscowość, Wiśniowiec. Ale zapewne nic Ci to nie mówi. Pisz więcej, wszystko chętnie czytam. Trzymaj się ciepło.
Iwona

piątek, 2 lutego 2018

Wielka kumulacja - 2018.02.15

Dzień pod znakiem trzech patronatów!

Książki do odkrycia i zdobycia w TYM MIEJSCU.

No. 35

Ponad 183 miliony pobrań na wattpadzie!
Powieści młodej debiutującej autorki na międzynarodowych listach bestsellerów.
Prawa filmowe sprzedane ‒ Collective Digital Studios!
Tessie ma problem: jej przyjaciółka zaczyna spotykać się z Jasonem, wielką miłością Tessie. Dziewczyna ma prosty plan na przetrwanie ostatniego roku w liceum: nie wychylać się. Jednak pewnego dnia w mieście zjawia się Cole Stone, który kiedyś uprzykrzał jej życie, i życie Tessie wywraca się do góry nogami.


Blair Holden, Bad Boy’s Girl, Wydawnictwo Jaguar